Powiem Wam szczerze, że zamierzałem napisać kilka słów w temacie GMO. Głośno ostatnio o tym w mediach, a więc pewnie więcej osób znalazłoby mojego bloga. Problem w tym, że nie potrafię napisać o tym po łebkach, a żeby tego nie robić wypadałoby przeczytać ustawę o nasiennictwie. Bez wątpienia problem jest. Nie ukrywam, że raczej przechylam się w stronę przeciwników GMO, natomiast mam taką zasadę, że zawsze dokładnie słucham wszystkich argumentów. A tych nie ma zbyt wiele w ogólnodostępnych informacjach.