Niespełna rok temu miałem przyjemność już po raz trzeci odwiedzić Wilkowice. Jest to o tyle istotne, że od 10 lat, właśnie w tej niewielkiej miejscowości odbywa się bardzo klimatyczna impreza rolnicza. Mam na myśli Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka.
Tak jaki pisałem wyżej, byłem tam już trzy razy i właściwie za każdym razem wracałem z Wilkowic bardzo zadowolony. Pierwszy raz powędrowałem w tamtejsze okolice jeszcze jako redaktor Farmera (dla niewtajemniczonych – Farmer to magazyn rolniczy, kiedyś dwutygodnik, a teraz miesięcznik). Po powrocie napisałem jeden z moich lepszych tekstów („Miłość kolekcjonera”), przynajmniej wg mnie :).
Tak jaki pisałem wyżej, byłem tam już trzy razy i właściwie za każdym razem wracałem z Wilkowic bardzo zadowolony. Pierwszy raz powędrowałem w tamtejsze okolice jeszcze jako redaktor Farmera (dla niewtajemniczonych – Farmer to magazyn rolniczy, kiedyś dwutygodnik, a teraz miesięcznik). Po powrocie napisałem jeden z moich lepszych tekstów („Miłość kolekcjonera”), przynajmniej wg mnie :).