Mówi się, że faceci są wzrokowcami… nie zamierzam
polemizować. Tym bardziej, że w ostatnich czasach zaczynam coraz większą wagę
przykładać do… wyglądu ciągników :). Być może po części jest to kwestia mojego
„wzrokowego” podejścia, ale nie mniej winy ponoszą projektanci tych maszyn,
którzy robią momentami wręcz nieziemskie rzeczy!
Spójrzcie na takie Lamborghini.
Pomijając standardowe już nawiązania do nazwy popularnych samochodów sportowych
okazuje się, że owych odniesień jest znacznie więcej. Według mnie projektanci
Lamborghini zaprojektowali jeden z najbardziej sportowych ciągników na świecie
(R4). Dynamiczna linia nadwozia i agresywna sylwetka ocieka wręcz sportowym charakterem.
Kawał dobrej roboty wykonali również spece z AGCO, którzy projektowali nową linię
nadwozia Masseya Fergusona. MF ma to
do siebie, że wszystkie modele w nowej (którą zaczęto wprowadzać kilka lat
temu) stylizacji wyglądają świetnie. Jednak mnie urzekają największe
konstrukcje, takie jak 7600 czy 8600, które zdają się krzyczeć „mam całą masę
mocy i do tego jeszcze czadersko wyglądam”.
Do tej grupy z pewnością dołączyłbym ciągniki Fendta… no
może nie wszystkie. Ale na pewno serię 900 Vario i… 200 Vario V i F (P już trochę
mniej :) ). I naprawdę nie chodzi mi o to, że to są dobre i popularne ciągniki.
Po prostu nowoczesne niemieckie wzornictwo w tym przypadku przypadło mi do
gustu (choć nie zawsze tak jest). Mistrzostwem Świata jest jedna z ostatnich
nowości, czyli nowy 700 Vario.
Oczywiście nie mniej rewelacyjnych stylistycznie konstrukcji
można znaleźć wśród ciągników specjalistycznych. Wspomniałem wyżej o Fendt-ach
200 Vario V i F, które powalają konstrukcją pokrywy silnika z widocznym
pionowym użebrowaniem z przodu oraz dachem, który świetnie komponuje się z
maską. Ale to nie jedyna fajna sadownicza sztuka :)
Tutaj świetnie pasuje
anglojęzyczne określenie „last but not least”, które oznacza mniej więcej
„ostatni, ale nie najmniej istotny”. Mam na myśli kolejną włoską konstrukcję
(ach ci włoscy projektanci!), czyli ciągniki Antonio Carraro ze szczególnym
wskazaniem na model Mach4. Po prostu
bomba… czarna, bardzo efektowna bomba!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz